Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ
Zaloguj się!
Zapamiętaj mnie
Wciśnij ESC, aby zamknąć
Dwie twarze PSG
6 lutego 2018; 23:37, Pooldi

PSG pokonało na Stade Auguste Bonal miejscowy FC Sochaux 4:1 i pewnie melduje się w kolejnej fazie Pucharu Francji.

Przed meczem wiele debatowało się o sprawach pozaboiskowych w obu zespołach. W ekipie PSG coraz częściej mówi się o zbliżającym dwumeczu z Realem Madryt w Lidze Mistrzów, od wczoraj również o urodzinach Neymara. Natomiast w FC Sochaux o sprawach finansowych i unoszącej się nad horyzontem widmem degradacji do piątego poziomu rozgrywkowego. 

Dla kibiców z Montbeliard mecz z liderem Ligue 1 był świętem. Stadion wypełnili do ostatniego miejsca, jednak już w pierwszej minucie meczu musieli przełknąć gorzką pigułkę. W postaci bramki Angela Di Marii, który po szybkiej i efektownej akcji wykorzystał wymierzone, co do centymetra, zagranie Kyliana Mbappe. Argentyńczyk strzałem głową z najbliższej odległości otworzył wynik spotkania oraz, wydawać się mogło, wielkie strzelanie do słabszego rywala. Nic bardziej mylnego, gospodarze niesieni głośnym i nieustającym dopingiem pokazali, że nie można ich lekceważyć. W 13. minucie największym sprytem wykazał się Florian Martin, który wykorzystał wolną przestrzeń w polu karnym oraz dużą liczbę błędów w defensywie PSG. 28-latek strzałem z woleja pokonał Kevina Trappa. 

Dla zawodników Unaia Emery'ego bardzo ważne było, aby jak najprędzej znów wyjść na prowadzenie. Sztuka ta udała się Cavaniemu, który tylko dołożył stopę przy podaniu Layvina Kurzawy. Hiszpański trener mógł z całą pewnością odetchnąć z ulgą, bo na przerwę jego gracze zeszli z jednobramkowym prowadzeniem, jednak gra zespołu nie zachwycała.

Po zmianie stron oglądaliśmy dużo lepszą wersję PSG. Taką, która zdominowała środek pola, szybciej operowała piłką, a przy tym cieszyła się grą. Szczególnie swój dzień miał "Aniołek". Argentyńczyk najpierw wykorzystał perfekcyjne podanie Verattiego, a następnie najszybciej dopadł do "wyplutej" piłki przez Atiego Lawrence'a. Tym samym skompletował hat-tricka. Na podwyższenie wyniku było jeszcze wiele sytuacji, jednak młody bramkarz gospodarzy ratował swój zespół. Dogodne sytuacje miał Cavani, Pastore oraz Mbappe, ale żadnemu z nich nie udało się już zmienić wyniku.

Kiedy wydawało się, że nic ciekawego się nie wydarzy. W doliczonym czasie gry czerwoną kartkę ujrzał Kevin Trapp sfaulował na 30. metrze Thomasa Robineta i sędzia wyrzucił Niemca z boiska. W szeregach PSG pojawiło się poruszenie, gdyż limit zmian został wcześniej wyczerpany. Kiedy większość postawiłaby, że między słupkami stanie Silva, Motta bądź Kimpembe. Rękawice bramkarskie i dużo za dużą koszulkę przywdział mierzący 172 cm wzrostu, Dani Alves. Brazylijczyk z chirurgiczną precyzją ustawił mur, który zablokował strzał Floriana Tardieu, po którym sędzia zakończył spotkanie. PSG zrobiło to, co do nich należało. Warto dodać, że kwadrans na grę otrzymał również Thiago Motta, który zmienił Lassa. Piłkarze stołecznego klubu wywalczyli awans do kolejnej rundy, co może cieszyć trenera to brak kontuzji oraz powrót do gry doświadczonego Brazylijczyka.

Skład PSG:

Kevin Trapp - Meunier, Thiago Silva, Kimpembe, Kurzawa - Lass (73' Motta), Draxler, Veratti (68' Pastore) - Mbappe, Cavani (68' Dani Alves), Di Maria;

Skład FC Sochaux:

Ati - Alphonse, Ogier, Ruiz, Bergdich - Tardieu, Berenguer, Ba, Martin (34' Bakayoko), Meite (73'Fuchs) - Touzghar (59' Robinet);



Źródło: www.psgfc.pl foto: www.lequipe.fr

» Gadżety PSG
KOMENTARZE(3)
Oby Di Maria taką forme utrzymał do meczów z Realem
8 lutego 2018; 13:02
Ta, Kurzawa słabizna. Też bym z chęcią chciał zobaczyć Kimpembe na LO
8 lutego 2018; 11:09
Bee
Po takim meczu wraca banał - nieważny styl, ważny wynik, i brak kontuzji. Dodam od siebie jeszcze, że AdM potwierdził wysoką formę, a Kurzawa potwierdził, że obrońca z niego żaden.
7 lutego 2018; 15:36

Sklep PSG